Struktura - Michał Protasiuk
Właściwie nie spodziewałem się czegoś rewelacyjnego. Tymczasem zostałem miło zaskoczony całkiem fajnym czytadłem. Niby hard SF, ale takie z dopiskiem light. Czyli - dobrze zrobiona rozrywka w klimatach fantastyki wtapiającej się własciwie w naszą codzienność. Książeczkę czyta się szybko. Czas miło mija. Fajna lektura…
Inni o książce:
Michał Protasiuk zadebiutował w 2006 roku powieścią „Punkt Omega”, wydaną przez Wydawnictwo Dolnośląskie. Po trzech latach ta sama oficyna przekazuje w nasze czytelnicze ręce kolejny tekst tego autora, „opowieść korporacyjną” – „Strukturę”. Czego możemy się po niej spodziewać?
Wydarzenia opisane w „Strukturze” rozgrywają się w niedalekiej przeszłości w Warszawie. Główny bohater, Maciej Stąpor, to właściciel niewielkiej firmy konsultingowej BRAINSoft. Prężnie działające przedsiębiorstwo niespodziewanie traci wszystkich kontrahentów, a postawiony w sytuacji patowej Maciej decyduje się przyjąć propozycję pracy w dużej korporacji InCorp. Ma dołączyć do grupy programistów pracujących nad sztuczną inteligencją. Wszystko układa się dobrze, dopóki bohater nie dostaje wiadomości od Janusza Kusia, dawnego pracownika InCorpu i nie dowiaduje się o istnieniu tajemniczej Struktury.

Ślepowidzenie - Peter Watts
Musze przyznać szczerze, ze książka “miażdży mózg”. Jest niesamowita. Zapiera dech. Fakt, że jest dość trudna w odbiorze, ale to HARD science-fiction a nie jakies bzdury, gdzie wszystko tłumaczy się czarami lub sprzecznymi z czymkolwiek (nauką na poziomie podstawówki) teoriami. Przypisy, lista 144 odnosników jest niesamowita. No i po takiej lekturze znów bede mial problem z doborem lektury, która mnie wciągnie i nie będzie wydawała sie płaska i nijaka. Nie ma to jak zbyt dobrze zaczac sezon czytelniczy…
Wyszperane w sieci:
„Pierwszy kontakt”, oj tak, na ten temat powstało już z tysiąc teorii, setka filmów i seriali oraz równie dużo książek. Najczęściej to przylatują zielone ludki i atakują naszą matkę Ziemię, lub są to jajogłowe chude stworki, które przylatują w pokoju, a rząd USA poddaje ich ciała sekcji i zamyka w słoikach, tak dla potomności chyba. Oczywiście są jeszcze wersje na wesoło gdzie „Marsjanie Atakują” lub przybywają grać z MJem w „Kosmicznym Meczu”. Fascynujący jest ten pierwszy kontakt naszej podłej i zacofanej cywilizacji z cudowną cywilizacją przybyszów zza czarnej pustki nieskończonego kosmosu.

Odd Thomas - Dean Koontz
Powieść Odd Thomas, to średniej wielkości książeczka autorstwa Deana Koontza. Sięgnąłem po nią, bo dawno, dawno temu czytałem ostatnią książkę Koontza. Jak sobie przypominam to było wtedy, gdy Koontz zaczął się pojawiać na naszym rynku. Więc stare czasy. Pamiętam, że wtedy książki Koontza były dla mnie “dziwne”. Nie zachwycały jakoś szczególnie, ale też nie odrzucały. Było w nicvh coś takiego, że czytało się jednak dalej, by poznać zakończenie. Zastanawiałęm się jak będzie teraz…
Odd Thomas to opowieśc o zwykłym młodym facecie żyjącym w zwykłym małym miasteczku. Nie. Stop. Jego życie nei jest takie zwykłe. Odd Thomas pochodzi z rozbitej rodziny. MAtka wariatka, żyje sama, czerpiąc środki do życia z alimentów. Dla sąsiadów jest cudną kobietą i sympatyczną sąsiadką. Trochę dziwną, alenie specjalnie, by się nad tym zastanawaić. Natomiast jej podejście do życia wyklucza jakiekolwiek problemy. Z założenia nie dotykają jej. Choć istnieją. Jak się nie trudno domyślić jej syn, Odd, był i jest jednym z takich problemów. A skoro tak, odsunęła go od siebie. Ojciec Odda zaś jest nałogowym pożeraczem młodych kobiet. On także niespecjalnie przepada za swoim dzieckiem. Co za tym idzie Odd jest na świecie sam, nie licząc swojej dziewczyny i kilku przyjaciół, którzy znają jego sekret. A sekretem tym jest, że Odd Thomas widuje duchy zmarłych. Widuje i komunikuje się z nimi, choć jest to raczej komunikacja w trybie odczytu przekazu z zaświatów. Po za zmarłymi Odd widuje także inne niewidoczne dla zwykłych ludzi “zjawiska”.

Adam Wiśniewski-Snerg – Trzecia cywilizacja (2004)
Jak dziki ptak rzuciłem się kiedyś na ową TRZECIĄ CYWILIZACJĘ, jak tylko zobaczyłem ją wśród wielu innych na stoisku z tanią książką. Nazwisko autora plus cena (wtedy ok. 7 zeta) to właśnie mnie tak zdopingowało i skusiło. Wziąłem w ciemno i od razu po powrocie do domu zabrałem się za lekturę…
…a wtedy mój dobry humor ze strony na stronę stawał się nie tak dobry.
Kim był Snerg nikomu interesującemu się tematem chyba nie trzeba tłumaczyć. Autor za życia jednak nie wydał zbyt wiele, ale od czego są tacy co to udostępnią po-autorską spuściznę, zapotrzebowanie wszakże jest. TRZECIA CYWILIZACJA to jedna z takich właśnie powieści wydanych pośmiertnie (to wydanie Książki i Wiedzy jest już nawet drugim).
Postawmy więc pytanie: czy jest to nieudana powieść?

Kamuflaż - Joe Haldeman

Wreszcie przeczytałem. I jak to się mówi - jednym tchem i od deski do deski. Właściwi enie rozumiem, czemu tak długo zwlekałem z lekturą. Książka leżała i leżała na półce czekając na swoją kolej. Aż się doczekała. Fajny klimat, ciekawa fabula, wszystko tak jak być powinno, aby nasycić zgłodniałego dobrej fantastyki “konsumenta” tego gatunku. Gorąco polecam.
Napisali o książce.
Kamuflaż (Joe Haldeman) został wydany nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego w marcu 2008 roku.
“Od wielu pokoleń wędrują po Ziemi dwie nikomu nieznane istoty. Obcy nie wiedzą o sobie nawzajem, ale zachowują szczątkowe wspomnienia tajemniczego zatopionego reliktu i upodobanie do morskich głębin. Jedna z istot, uzurpator, przetrwała dzięki przystosowaniu, przybierając kształty wielu różnych organizmów. Druga, kameleon, przeżyła wyłącznie dlatego, że niszczy wszystko, co jej zagraża. Teraz podniesiony wreszcie z dna morza przez biologa morskiego Russella Suttona relikt wzywa do siebie obie istoty. Przez tysiąclecia na Ziemi żyły dwa niezniszczalne stworzenia, ale kameleon uważa, że jest tam miejsce tylko dla jednego z nich.”
Źródło: Wydawnictwo Dolnośląskie (sklep wydawnictwa)

Diuna. Dżihad Bulteriański
Niesamowite! Ponad 600 stron olśniewającej książki. Wspaniałej i elektryzującej historii. Mój czytelniczy powrót do świata znanego z Diuny okazał się być bardzo miłą niespodzianką. Choć podchodziłem sceptycznie, z nieukrywaną obawą, że to nie będzie tak fascynująca opowieść jak Diuna. Że nic nie może się równać z moją ulubioną powieścią, w której od dawien dawna jestem zauroczony. Arrakis. Melanż. Czerwie. Pustynna planeta w otchłani niezmierzonych światów. Tak – jestem zafascynowany powieścią Herberta. Jestem fanem. Jestem Muad’Dibem.
Ktoś, kto nie zakochał się w Arrakis nie zrozumie mojej fascynacji Dżihadem bulteriańskim. Dla pozostałej garstki – mam bardzo dobrą wiadomość: czytajcie, bo warto!

Koziorożec, tom 1, Obiekt
Koziorożec - Obiekt to pierwszy tom cyklu Koziorożec (a jakżeby inaczej!). I jak to w tomach pierwszych zwykle bywa, zostajemy wprowadzeni w pewien tajemniczy, mroczny świat, żyjący własnym uporządkowanym życiem. Wtem! pojawia się nasz Koziorożec - człowiek bez pamięci, człowiek znikąd. I akcja zaczyna się powoli rozkręcać, aby z końcem tego zeszytu pędzić na złamanie karku.
Motyw - z utrata pamięci i przybyszem znikąd - trochę oklepany, stary jak świat, trochę już nudny, mało odkrywczy, irytujący czasem. Ale z kolei dający wielkie możliwości i wiele sposobów na wytłumaczenie w kolejnych tomach o co chodzi, skąd Koziorożec pochodzi i kim jest. Bo to, że nie jest tym, kim wydaje się być niejako jesteśmy od początku przekonani.
Pierwszy zeszyt nie poraził mnie, nie wciągnął. Owszem, bardzo fajnie narysowany. Pisze fajnie, bo mnie sie podoba tego typu kreska. choć nie każdemu musi. To rzecz gustu.

Armada, tom 3, W trybach rewolucji
Armada - W trybach rewolucji to trzeci zeszyt duetu Jean-David Morvan (scenarzysta) i Philippe Buchet (rysownik), twórców Armady i seksownej bohaterki, jedynej w swoim rodzaju, Navis.
Tym razem Armada wysyła Navis z misją na pewną planetę. Niepokój Armady wzbudziło nagłe pojawienie się na tej planecie, oznaczonej tylko katalogowym symbolem, humanoidalnego gatunku. Samo pojawienie się takiego gatunku nie wzbudziłoby niepokoju. Jednak w tym przypadku ewolucja wygląda na zbyt szybką. Zbyt mało lat upłynęło na planecie, aby wykształcił się i rozwinął zaawansowaną technikę jakikolwiek gatunek.
Planeta, na którą przybywa Navis jest na skraju rewolucji. Romantyczny buntownik stara się porwać tłumy przeciwko kaście rządzącej. Rządzącej i najwyraźniej uprowadzającej niektórych mieszkańców tej planety. W ten sposób został porwany brat naszego rewolucjonisty. Słuch po nim zaginął. Jak po każdym zabranym przez władzę obywatelu…
