Wir - Peter Watts (Trylogia Ryfterów, cz.2)

29/07/2013 By: GrafZero Kategoria: Cykl, Powieść, Science-Fiction

wir-peter-watts-trylogia-ryfterow-cz-2.jpgW drugiej części Trylogii Ryfterów akcja nabiera rozpędu. W tym szalonym pędzie ku unicestwieniu ludzkości trzeba nadążać za Wattsem, który jak zwykle stawia wysoko poprzeczkę dla intelektu czytelnika, miażdżąc go niesamowitą ilością pomysłów zręcznie splecionych w intrygę.

I można Wir potraktować jak science fiction (którym jest!) ale po dotarciu do ostatnich stron, objaśnień autora odnośnie inspiracji i pomysłów, które zaczerpnął z nauki, oczy otwierają się ze zdumienia jeszcze szerzej. Dlaczego? Cóż, przeciętny przedstawiciel naszego gatunku powinien sobie zdawać sprawę, że współczesna nauka jest niesamowicie rozwinięta i sama w sobie dla znacznej większości populacji stanowi fikcję. Peter Watts jedynie acz niezwykle umiejętnie wyłuskuje co smakowitsze kąski, ubiera je w słowa i wypuszcza do poskromienia. I tak badania naukowe (niemal niezliczone) stają się fundamentem powieści.

(więcej…)

W mrok - Andriej Diakow

04/07/2013 By: GrafZero Kategoria: Cykl, Fantastyka, Fantastyka rosyjska, Fantastyka socjologiczna, Powieść

w-mrok-diakow.jpgNajpierw Do światła. A teraz W mrok. Gdzie zabierze nas Andriej Diakow w ostatniej części swojej trylogii osadzonej w świecie Metro 2033? Zobaczymy.

Część środkowa jest mroczniejsza od pierwszej. Więc to nie tylko kwestia tytułu, ale zawartości. Taran i Gleb wplątani w intrygę. Istnienie petersburskiego metra zagrożone.

Postapokaliptyczny świat zdawałoby się, że wyczerpał nuklearny arsenał. Zaskakujący jest więc wybuch jądrowy niszczący wyspę. To i wiele więcej możecie przeczytać na tylnej okładce książki. A sama powieść – nie ma się co rozpisywać. Bardzo dobra kontynuacja przygód Gleba i Tarana w uniwersum Metro 2033.

Tylko tyle i aż tyle.

Ale jedno wiem, zanim znów wejdę w to uniwersum muszę od niego trochę odpocząć.

Nowa Fantastyka 07/2013 (370)

By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Nowa fantastyka, Prasa

nf-2013-07.jpgMam wrażenie, że Nową Fantastyką (miesięcznikiem) rządzi kino. Cały początek numeru poświęcony tematom związanymi z tym co jest lub zaraz będzie wyświetlane w kinach. Nawet okładka lipcowego numeru jest filmowa. W oczy rzuca się też promowany najnowszy King (Joyland), po którego nie sięgnę. Świadomie, przeczytałem fragment, poczytałem opinie i stwierdzam, że to nie dla mnie. Pacific Rim. Wolverine. Żywe trupy. A z tego wszystkiego może jedynie Czarne Lustro (serial) wygląda dla mnie zachęcająco.

Żywe trupy. Wielki fenomen literatury i filmu ostatnich(?) czasów. Jakoś nigdy nie popłynąłem z nurtem zombiaków. Żywe trupy w filmie czy książce podobają mi się sporadycznie. Więc nie każdy nieumarły wzbudza we mnie szacunek. Nie każde blade lico zombiaka czy wampira zwraca moją uwagę. Np. „Feed - przegląd końca świata” (Mira Grant) - miks zombiestory i blogosfery neo-dziennikarskiej mimo początkowego zainteresowania oraz wysokich ocen tu i tam leży odłogiem. Wilkołąaze młodzieżowe sagi - także. Jeden film serii Zmierzch wystarczył mi i więcej nie muszę oglądać ani czytać. Podobnie więc maksymalnie wysoko ocenionej powieści World War Z (jak i filmu) nie tknę nawet kijem. No może film. Bo to przy zombiakach mniejsza męczarnia. A czasem nawet rozrywka.

(więcej…)

Rozgwiazda - Peter Watts (Trylogia Ryfterów, cz.1)

03/07/2013 By: GrafZero Kategoria: Cykl, Fantastyka, Powieść

rozgwiazda-trylogia-ryfterow-tom-1.jpgRozgwiazdę (Starfish) Petera Wattsa czyta się jednym tchem. Zaskakujące jak może wciągnąć głębia. Zaskakujące jak wiele może dziać się niemal w kosmicznej pustce. Jednak ta pustka jest wypełniona życiem, dosłownie i w przenośni. Oprócz oczywiście obserwacji fauny i flory, obserwacji i zmagania się z potężną naturą - najwięcej dzieje się jednak za sprawą bohaterów.

I nie chodzi o to, że czasem pojawią się jakieś sprzeczki wśród odizolowanej od świata, specyficznej załogi. Chodzi o to co dzieje się w ich głowach i jak się zmienia postrzeganie świata. Ekstremalne środowisko, dla normalnych ludzi złowrogie, dla nich staje się drugim domem. Azylem. Fascynuje ich i zmienia.

Przez chwilę zastanawiałem się z czym mi się kojarzy akcja Rozgwiazdy. Wyznaczony cel dla grupy odizolowanych ludzi. Stan ciągłego zagrożenia połączony z jednoczesnym zafascynowaniem niszczycielską siłą. Gdzieś to już kiedyś widziałem, gdzieś to kiedyś czułem. I odkryłem skojarzenie z gwiazdą. Ale co rozgwiazda (taki morski stworek) ma wspólnego z gwiazdą? Poza podobnym kształtem

(więcej…)