Nowa Fantastyka 4/2012 (opowiadania)

nf201204-cwiek.jpgDuża ilość krótkich opowiadań w tym numerze. Cztery polskie cztery zagraniczne, z czego dwa korzeniami sięgające Azji. U mnie jak zwykle problem - bo jakoś nie przepadam za opowiadaniami, chyba, że są po pierwsze dobre, po drugie ciekawe - co sprowadza się w sumie do jednego. Wśród tych 8 opowiadań 6 mogę pominąć. Albo mi się nie podobały (choć doceniam nakład pracy włożony przez autorów w ich powstanie) co jest kwestią mojego gustu. Albo mnie znudziły zanim dobrnąłem do końca tych krótkich form.

Gdyby Ćwiek był ponętną (czyt. Cycatą) celebrytką i zamiast ukrywać się w niszowym czasopiśmie dla zakręconych dziwaków (czyt. lubiących fantastykę) to za swój popkulturowy sarkazm w miniaturze Świadectwo (Live) na pewno wylądowałby przed obliczem sądu (ale nie Najwyższego) za obrazę wielu uczuć religijnych. Zrobiłby sobie dzięki temu reklamę stanowczo większą niż to, co w ramach kary musiałby zapłacić.

(więcej…)

Opowiadania - Nowa Fantastyka 12/2011

_okladka_nf12_2011.jpgOsobny wpis poświęcam tym razem opowiadaniom, które znalazły się w grudniowej Nowej Fantastyce. Dwa zagraniczne i jedno polskie. Dwa mi się nie podobały (choć nie w równym stopniu niepodobania), a jedno tak. Zacznę więc od tych dwóch – czyli krytycznie, on najgorszego. By potem iść w kierunku coraz lepszych opowiadań.

Proza polska

Łukasz Orbitowski
– Wszystko o moich matkach 

Muszę powiedzieć, że nie dobrnąłem do końca. I tak na prawdę nie wiem co autor miał na myśli. Jak cenię Orbitowskiego za jego felietonistykę i recenzje wszelakie, tak moim zdaniem opowiadania może sobie po prostu odpuścić. Zwłaszcza takie. Takie czyli jakie? Znów moim zdaniem napisze, nijakie. W założeniu „Wszystko o moich matkach” chyba miało być czymś z pogranicza weird i horroru bazującego na wspomnieniach i psyche. Ale do momentu co dotrwałem (czyli jakaś 1/3 opowiadania) po prostu nużyło mnie i usypiało… I w sumie tyle mogę konkretnie napisać o tym opowiadaniu „nużące i usypiające” - skutecznie.

(więcej…)

Tak jest dobrze - Szczepan Twardoch

24/07/2011 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Horror / Thriller, Opowiadanie, Proza polska

tak-jest-dobrze-szczepan-twardoch-2011.jpgWcale nie jest dobrze…

Sześć opowiadań zamkniętych miedzy okładkami to czara pełna goryczy, refleksji i życia jakim nie chcielibyście żyć. Twardoch - doskonały obserwator życia prezentuje słabości ludzkie przeplatające się z miłością i samotnością. Pokazuje nam jak przeplata się historia ze współczesnością. Wyszukuje przyczyn naszego obecnego zachowania w wychowaniu i w tym co nas wcześniej spotkało. A do tego pokazuje przemiany jakie zachodzą w ludziach pod wpływem tych wcześniejszych przeżyć. Przeżyć realnych jak i niespełnionych pragnień.

Wizja ta często jest przerażająca. I choć wiemy, że karykaturalnie wyolbrzymiona to jednak straszy gdzieś z wierszy lub spomiędzy nich. Szpetota wylewa się strumieniem i kształtuje nasz świat tak jak w opozycji grafik w programie graficznym udoskonala idealna kobietę na okładkę pornograficznego pisma.

(więcej…)

Młot na czarownice - Jacek Piekara (audiobook)

21/02/2010 By: GrafZero Kategoria: Audiobook, Fantastyka, Informacje wydawnicze, Opowiadanie, Proza polska

mlot_na_czarownice_jacek_piekara_2010.jpgInformacje dostarczone przez:
Wydawnictwo Biblioteka Akustyczna:

Młot na czarownice - Jacek Piekara (audiobook, czyta: Janusz Zadura) ukazał sie 17 lutego 2010 roku w nakładzie 1500 egzemplarzy.

“Młot na czarownice” to przeredagowane i uzupełnione wznowienie tomu opowiadań o inkwizytorze Mordimerze Madderdinie. Tym razem inkwizytora czekają nowe wyzwania, nowe zagadki, nowe walki. Starcia z wiedźmami i demonami, często gorszymi od nich heretykami i bluźniercami oraz złowrogą potęgą, która rodzi się w Watykanie. Czy by przetrwać wystarczą żarliwa wiara, stalowe nerwy i ostry niczym brzytwa umysł? Jaką cenę trzeba będzie zapłacić za współczucie okazane niewinnym ofiarom? Większości ludzi Święte Oficjum kojarzy się wyłącznie ze stosami i torturami. Niesłusznie. W sercu sługi Bożego, młotu na czarownice, płonie święty żar wiary i pragnienie służby. Miecz w ręku Pana tnie, by oddzielić plewy od ziaren, by plewy spalić w ogniu. Niektórzy wątpią, czy Chrystus rzeczywiście zstąpił z krzyża. A zwątpienie nie jest rzeczą ludzką… jest dziełem Szatana. Wątpisz? Bój się. Stosy znów zapłonęły, by ocalić sprawiedliwych i sługi Boże.

(więcej…)

Haruki Murakami - Ślepa wierzba i śpiąca kobieta

10/01/2009 By: GrafZero Kategoria: Antologia, Opowiadanie, Proza zagraniczna

Haruki Murakami – Ślepa wierzba i śpiąca kobietaŚlepa wierzba i śpiąca kobieta to antologia zawierająca 24 opowiadania Haruki Murakamiego, pochodzące z jego 25-letniego okresu pisarskiego. Można zobaczyć tutaj jak na przełomie lat zmieniał się warsztat literacki autora. Można tu spotkać znanych z późniejszych powieści bohaterów. Całość może być interesująca dla osób, które nie spotkały się jeszcze z prozą Harukiego lub przedkładają krótką formę nad rozbudowane powieści. Ja sam, choć zaczynałem poznawanie Murakamiego, od opowiadań, zebranych w zbiorze Wszystkie boże dzieci tańczą, to tą antologię przyjąłem z chłodną rezerwą. Wyrywkowo czytałem opowiadania nie znajdując w nich większej przyjemności. Wszystko dlatego, że są proste, te wcześniejsze nie są intrygujące. A kiedy już człowiek przeczyta kilka powieści, takich jak Koniec Świata i Hard-Boiled Wonderland czy Norwegian Wood albo Przygodę z Owcą, Kroniki Ptaka Nakręcacza, Sputnik Sweetheart, Kafka nad Morzem to takie opowiadania wyglądają mało apetycznie. W przytoczonych powieściach bowiem Haruki wzbił się na wyżyny swoich możliwości a zbierając nagrody i pochwały dostarczał czytelnikowi niezapomnianych wrażeń połączonych z niesamowitym operowaniem nastrojem, uczuciowością i budując nieraz oniryczną bajkowość niczym z połączenia snów i baśni braci Grimm. Więc dla każdego, kto zasmakował w powieściach, pełnych splatających się wątków, te proste opowiadania, protoplaści powieści, nie będą interesujące.

Recenzja Miasta szaleńców i świętych na Tawernie RPG

29/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Opowiadanie, Strony WWW

Miasto szaleńców i świętych - Jeff VanderMeerNa portalu tawerna.rpg.pl pojawiła się recenzja Miasta szaleńców i świętych Jeffa VanderMeera autorstwa Pawła Czykwina:

Miasto szaleńców i świętych nie jest lekturą dla każdego. Nie dlatego, że tytuł sugeruje psychozę czy niezrozumiałe wizje. Raczej z powodu bycia swoistą encyklopedią, przewodnikiem po zagadkowym mieście Ambergris. Miejscami ciężko przebrnąć przez stronice tej książki, jednak tym, którzy tego dokonają, otworzy się fascynujący, złożony świat.

Niniejsza pozycja jest zbiorem opowiadań, kompletnie innym od tych, na które można trafić wybierając na chybił trafił książkę w księgarni. Pisarz bawi się tu nie tylko treścią, ale i formą prezentowanych utworów. Czytelnik jest przy tym jak najszczelniej odgradzany od świata rzeczywistego. Nawet przedmowa przedstawia VanderMeera jako jednego z bohaterów Ambergris. Znani z nazwiska pisarze zyskują tu nowe role, a zawieszenie niewiary z każdą kolejną stroną pogłębia się coraz bardziej. Tylko w jednym, wyjątkowo przewrotnym opowiadaniu na chwilę zyskujemy to, co znamy, by jeszcze bardziej skonfundowani powrócić na główne tory opowieści.

(więcej…)

Księga jesiennych demonów - Jarosław Grzędowicz

20/05/2008 By: Diuna Kategoria: Fantastyka, Horror / Thriller, Opowiadanie

Księga jesiennych demonów - Jarosław Grzędowicz“Księga jesiennych demonów” Jarosława Grzędowicza to zbiór opowiadań, które naprawdę czyta się z przyjemnością. W zasadzie tylko jedno opowiadanie pt. “Klub absolutnej karty kredytowej” zupełnie, a raczej nie do końca do mnie trafiło, pozostałe opowiadania były zdecydowanie w moim guście i trzymały mniej więcej równy poziom, a niektóre niemal wprawiły mnie w zachwyt . Dopóki nie sięgnęłam po tę książkę byłam święcie przekonana, że dialogi to podstawa dobrego opowiadania czy książki, jednak po lekturze “księgi jesiennych demonów” doszłam do wniosku, że nic bardziej mylnego. W tej książce autor rewelacyjnie snuje opowieść z dialogu czyniąc jakby tylko dopełnienie, a w niektórych opowiadaniach dialog występuje wręcz marginalnie i mimo to opowieść nic nie traci ze swego uroku, tak naprawdę nawet zyskuje. Chyba najbardziej widać to w opowiadaniu “Czarne motyle”, które notabene wręcz mnie zachwyciło. Jak dla mnie to najlepsze opowiadanie tej książki, od początku do końca utrzymane w klimacie, który wyjątkowo podziałał na moją wyobraźnię i wzbudził pokłady uczuć, których nawet nie spodziewałam się mieć podczas lektury opowiadań grozy. Natomiast prolog połączony z epilogiem w jedną całość nieźle zaskoczył mnie zakończeniem, przyznam, że nie spodziewałam się takiego finału. Krótko mówiąc “Księga jesiennych demonów” z mojej strony jak najbardziej godna polecenia!

Atomowy sen - Siergiej Łukianienko

Atomowy sen - Siergiej ŁukianienkoAtomowy sen” Siergieja Łukianienko to zbiór (trzech) opowiadań tego jednego z najpopularniejszych współczesnych rosyjskich pisarzy science-fiction. Opowiadania zamieszczone w zbiorze zostały opublikowane w Rosji w 1992, 1998 i 2002 roku. Dwa z tych opowiadań to nawiązania i powroty do znanych już wcześniej powieści Łukianienki. Autor jednak nie odnosi sie bezpośrednio do znanych czytelnikowi bohaterów - dzięki czemu wnosi pewien powiew świeżości w znane światy.

Opowiadanie pierwsze “Przezroczyste witraże” to cyberpunkowa wizyta w Głębi - cyberświecie stworzonym przez Łukianienkę i obszernie przedstawionym w “Labiryncie odbić”. Moim zdaniem trudno jest napisać dobre cyberpunkowe opowiadanie. Zwykle autorom cyberprzestrzeń wychodzi albo archaicznie, jak parodia współczesności, lub też śmiesznie i niespójnie, ze względu na problemy autora ze zrozumieniem co jest nowoczesne, a co już jest historią. Dobry cyberpunk zaś bazuje na ogólnikach, bez wnikania w szczegóły. Bo to właśnie szczegóły się najszybciej dezaktualizują. I tak kiedyś niewyobrażalne megabajty pojemności dziś budzą uśmiech politowania, w erze giga czy nawet terabajtów. A jutro? Nawet trudno sobie wyobrazić. Dlaczego pisze o tym wszystkim? Ponieważ w “Przezroczystych witrażach” mamy pokazaną koncepcję świata bez wnikania w szczegóły techniczne. Dzięki temu świat, cyberprzestrzeń, hakerzy, nurkowie, komputery są ponadczasowe. A jednocześnie literacko interesujące. W opowiadaniu czytelnik zamiast rozpraszać się na technicznych detalach koncentruje się na fabule, ludziach, intrydze. A ta jest ciekawa, przemyślana i dająca pretekst do zastanowienia się nad istotą Głębi i motywacjami ludzi. Ludzi, którzy chcą odtworzyć w cyberświecie świat rzeczywisty - mimo istniejących znaczących różnic. Opowiadanie czyta się dobrze, wciąga ono czytelnika i kończy sie w odpowiednim momencie, zanim zacznie się nam nudzić. Doskonała robota!

(więcej…)