Nowa Fantastyka 03/2013 (366)

23/03/2013 By: GrafZero Kategoria: Nowa fantastyka, Prasa

nowa-fantastyka_03-2013.jpgMarcowa Nowa Fantastyka zapadnie mi w pamięć na długo. Za sprawą jednego zdania. Formalnie nie jest to nawet zdanie, a równoważnik zdania. I nie jest to tytuł na stronie głównej. Ot, śródtytuł w publicystyce o romansach paranormalnych. Mateusz Albin popełnił tekst pt. Kochajcie Potwora, Dziewczęta! w którym opisuje fenomen współczesnego młodzieżowego podejścia do jak się okazuje słitaśnych obecnie wampirów i wilkołaków… Fenomenu, którego nie sposób przeoczyć. Filmowy „Zmierzch” patrzy oczami wampirów z niemal każdego miejsca. Książkowa saga zajmuje półki w księgarniach. Wampirzych i wilkołaczych kochanków nastolatek namnożyło się oj namnorzyło. Ot taka moda, taka…

NEKROFILIA DLA NASTOLATEK

…i nieziemski tekst zapadający w pamięć. I śmieszny, i straszny zarazem, ale trafiający w sedno. Aczkolwiek to nie jedyny humorystyczny akcent na 2 stronach artykułu. W przypisach na zakończenie wyróżnia się jeszcze jedna rzecz – propozycja wybranego (wbrew dobremu smakowi) filmu na wieczór z wampirami - „Vampire Boys” - czyli romans z wampirami dla gejów…

Dobrze, zostawmy nekrofilię nastolatkom.

Okładka tego numeru Nowej Fantastyki sugeruje, że mamy do czynienia z czasopismem poświęconym grom komputerowym. Bo czy spodziewalibyście się ilustracji z gry Crysis 3? I tak i nie. Jakoś gdzieś w mózgu zakodowane jest, że Nowa Fantastyka to głównie ilustracje (mniej lub bardziej roznegliżowanych wojowniczek, co może sugerować, iż to pismo dla dorosłych), grafik związanych z książkami czy plakatów filmowych – związanych z filmem i/lub też powieścią na podstawie której powstał ów obraz. Ale gry komputerowe też już inspirowały okładki NF. Choć nie jestem zwolennikiem takich okładek i mi do NF nie pasują, to chyba jedyne co mogę zrobić to się przyzwyczaić.

Sam Crysis 3 został potraktowany po łebkach. Mam wręcz wrażenie, że „recenzja” znalazła się tam na siłę (artykuł na zamówienie, sponsorowany?). A może to dlatego, iż czytują magazyny poświęcone rozrywce video, gdzie jak ktoś opisuje grę to opisuje grę, z każdej strony. Solidnie i rzeczowo. Do tego odnośnie książki Crysis: Eskalacja, o której w NF moim zdaniem można było a wręcz należało wspomnieć więcej – ni słowa, ani odrobinki miażdżącej krytyki czy delikatnego chwalenia rozszerzania świata gry video przez powieść Hard Military SF. Jedynie reklama. Z całości rysującej się jako „lepszy rydz niż nic” to chyba wolałbym nic, niż takiego marnego rydza.

I to tyle, co mi zapadło w pamięci po lekturze Nowej Fantastyki. A nawet jeśli coś więcej gdzieś tam się czai, to nie ma sensu więcej do tego wracać, gdyż kolejny, kwietniowo-zimowy numer już niebawem.

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz