Nakręcana dziewczyna. Pompa numer sześć - Paolo Bacigalupi

nakrecana_dziewczyna__pompa_numer_6.jpg

Powieść

Jest gorąco i duszno w mieście przyszłości. Napędzane sprężynami wiatraki młócą powietrze u bogatszych farangów. Żółte karty gnieżdżą się na skraju nędzy gdzieś między ziemią a piekłem starych apartamentowców. A na straganach pojawia się właśnie ngoh, odporny na rdzę pęcherzową. Genetyka wyrwała się spod kontroli. Korporacje kontrolują żywność.

Wieczorami zielenią płonie legalny metan oświetlając ulice. Świat wielkich korporacji zdany jest na łaskę i niełaskę producentów żywności z nasion, które nie kiełkują. Kryzys kalorii. Kryzys energii. Kryzys zamkniętego boskiego miasta. Świat nad przepaścią w centrum gorącego piekła. Wszyscy czekają na monsun. Z nadzieją i z obawą przed nadmiarem wody. Pompy czekają na deszcz.

Nakręcana dziewczyna rozpoczyna się w upalnie leniwym tempie, racząc nas kolorytem świata wykreowanego w cudny i zarazem przerażający sposób. Duszą nas zapachy i przytłaczają niczym megadonty problemy mieszkańców. Z pozoru wszystko zamarło. Lecz tam, za polem widzenia toczy się nieustanna walka o przetrwanie. O istnienie.

(więcej…)

Teatr pamięci - Pablo De Santis

06/03/2011 By: GrafZero Kategoria: Beletrystyka, Horror / Thriller, Powieść, Proza zagraniczna

teatr-pamieci-pablo-de-santis-okladka-ksiazki.jpgDochodzę do wniosku, że każde spotkanie z literaturą inną niż anglosaska jest wartościowe. I tak było teraz w przypadku lektury niezbyt grubej książki argentyńskiego autora. Pozycja na jeden wieczór - Teatr pamięci - zapada w… pamięć. Pablo De Santis stworzył opowieść o lekarzu i tajemniczej fundacji stworzonej przez kontrowersyjnego Fabrizio która, powtórze za opisem na okładce, wyróżnia się atmosferą tajemniczości.

Fabuła niczym z rasowego thrillera - intryga zaczyna się w momencie, gdy pod opiekę neurologa Nigro trafia anonimowy pacjent. Po wypadku nie pamięta kim jest, kim był. Nikt go nie szuka, a jednocześnie ktoś chce go zabić. Cała, krótka (w przeciwieństwie do np. opasłych tomów poczytnego Stiega Larssona) powieść zmierza ku wyjaśnieniu zagadki na niespełna 140 stronach, nie pozwalając czytelnikowi na dłuższe przerwy.

Więc jeśli macie chwilę czasu i brakuje wam lektury z dreszczykiem na jeden wieczór - polecam.