Wilq - Złowrodzy mimo wszystko

11/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Komiks, Strony WWW, Takie tam..., Varia

Wilq - Złowrodzy mimo wszystkoWilq superbohater to to doskonała postać komiksowego bohatera, doskonały w formie, imponujący w treści obraz polskiego superbohatera, kogoś kto wyrósł w blokowisku, a jednak świat jest dla niego jedną wielką przygodą.

Od lat na kartach mniejszych lub większych komiksów śledzimy te fascynujące przygody Wilq i jego przyjaciół. I choć akcja przeważnie osadzona jest, tak jak w przypadku mini-komiksu “Złowrodzy mimo wszystko“, w polskich realiach to przyciąga ona jak magnes. Nie byłoby to możliwe gdyby nie refleksyjna forma wypowiedzi bazujących na obserwacji absurdów otaczającego nas świata. Prostota formy wypowiedzi Wilq odzwierciedla głębokie przemyślenia nad naturą życia i egzystencji w kosmosie polskiego świata, pełnego superbohaterów i ponadprzeciętnych istot. I jakby to o tym zachwycającym komiksie powiedział Entombed (dzieci nie czytajcie, wulgaryzmy) “Ch*ja tam zachwyca” (dzieci już mogą czytać dalej). Kliknij i zobacz: Wilq - Złowrodzy mimo wszystko (gif)

;)

Strona o Wilq i jego srady-dupady: www.wilq.pl

Zobacz nowa wersje

Hyperion - Dan Simmons

08/05/2008 By: NW Kategoria: Fantastyka, Powieść

hyperion_don_simmonsNajpierw od wydawcy: “W obliczy zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona jednak, być może, metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów będzie mógł przedstawić jej swoją prośbę, lecz wysłuchany zostanie tylko jeden. Pozostali będą musieli zginąć.”

Hmmm…dostałem książkę w prezencie bo:”to podobno jakiś hit i najlepsza książka sf wszechczasów”. Takie opisy są w co drugiej książce, a że z natury jestem sceptyczny podchodziłem do niej bez wypieków na twarzy. Niestety te nie pojawiły się do ostatniej strony. (więcej…)

Zobacz nowa wersje

Atomowy sen - Siergiej Łukianienko

Atomowy sen - Siergiej ŁukianienkoAtomowy sen” Siergieja Łukianienko to zbiór (trzech) opowiadań tego jednego z najpopularniejszych współczesnych rosyjskich pisarzy science-fiction. Opowiadania zamieszczone w zbiorze zostały opublikowane w Rosji w 1992, 1998 i 2002 roku. Dwa z tych opowiadań to nawiązania i powroty do znanych już wcześniej powieści Łukianienki. Autor jednak nie odnosi sie bezpośrednio do znanych czytelnikowi bohaterów - dzięki czemu wnosi pewien powiew świeżości w znane światy.

Opowiadanie pierwsze “Przezroczyste witraże” to cyberpunkowa wizyta w Głębi - cyberświecie stworzonym przez Łukianienkę i obszernie przedstawionym w “Labiryncie odbić”. Moim zdaniem trudno jest napisać dobre cyberpunkowe opowiadanie. Zwykle autorom cyberprzestrzeń wychodzi albo archaicznie, jak parodia współczesności, lub też śmiesznie i niespójnie, ze względu na problemy autora ze zrozumieniem co jest nowoczesne, a co już jest historią. Dobry cyberpunk zaś bazuje na ogólnikach, bez wnikania w szczegóły. Bo to właśnie szczegóły się najszybciej dezaktualizują. I tak kiedyś niewyobrażalne megabajty pojemności dziś budzą uśmiech politowania, w erze giga czy nawet terabajtów. A jutro? Nawet trudno sobie wyobrazić. Dlaczego pisze o tym wszystkim? Ponieważ w “Przezroczystych witrażach” mamy pokazaną koncepcję świata bez wnikania w szczegóły techniczne. Dzięki temu świat, cyberprzestrzeń, hakerzy, nurkowie, komputery są ponadczasowe. A jednocześnie literacko interesujące. W opowiadaniu czytelnik zamiast rozpraszać się na technicznych detalach koncentruje się na fabule, ludziach, intrydze. A ta jest ciekawa, przemyślana i dająca pretekst do zastanowienia się nad istotą Głębi i motywacjami ludzi. Ludzi, którzy chcą odtworzyć w cyberświecie świat rzeczywisty - mimo istniejących znaczących różnic. Opowiadanie czyta się dobrze, wciąga ono czytelnika i kończy sie w odpowiednim momencie, zanim zacznie się nam nudzić. Doskonała robota!

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Mistrz Pú Pú - Hideyuki Niki

 

Mistrz Pú Pú - Hideyuki NikiChiny, czasy dynastii Táng. Wáng Bián – dwudziestodwuletni młodzieniec, syn emerytowanego urzędnika, choć nie jest już dzieckiem, nie pali się ani do pracy, ani do ożenku. Całymi dniami snuje się bez celu, czym spędza ojcu sen z powiek.

Sielanka kończy się bezpowrotnie, gdy chłopak spotyka nieśmiertelnego maga-pustelnika. Pustelnik, którego wygląd i zachowanie odbiegają od wyobrażeń Biána o tego rodzaju istotach, przyjmuje młodzieńca na swojego ucznia. Niezwykła para rozpoczyna pełną przygód podróż, obfitującą w spotkania z wieloma dziwnymi stworzeniami, które do tej pory były dla młodego mężczyzny jedynie postaciami z mitologii. Co czeka bohatera u kresu podróży? Czy uda mu się dotrzymać kroku niemal półboskiej istocie? Jedno jest pewne – Wáng Bián już nigdy nie będzie tym samym beztroskim młodzieńcem.

 

Mistrz Pú Pú to magiczna opowieść pełna nawiązań zarówno do taoizmu, jak i do mitologii chińskiej. Książka Mistrz Pú Pú zdobyła główną nagrodę Japan Fantasy Novel Award w 2006 roku.

Źródło: Wydawnictwo Hanami

Zobacz nowa wersje

Balsamista, tom 1 (Mitsukazu Mihara)

04/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Informacje wydawnicze, Komiks, Opinie o książce niebawem...

Balsamista, tom 1 (Mitsukazu Mihara)Balsamista to opowieść o śmierci, a raczej o tym, co czują ludzie, kiedy odchodzi ktoś bliski. Smutek, żal, rozgoryczenie. Te bolesne doświadczenia ciężko jest opisać. Balsamowanie zwłok daje żyjącym możliwość pożegnania się i pomaga w zachowaniu jak najlepszych wspomnień o zmarłym.

Dla Mamiya Shinjirō bycie balsamistą to coś więcej niż praca. Wdzięczność rodzin zmarłych i poczucie robienia czegoś ważnego to pozytywne strony tego zawodu. Jednakże jest jeszcze aspekt negatywny wynikający z codziennego obcowania ze śmiercią…

W 2007 roku na podstawie komiksu Balsamista powstał serial telewizyjny, który wyemitowała telewizja TV Tōkyō.

Źródło: Wydawnictwo Hanami

Zobacz nowa wersje

Fantastyka - wydanie specjalne (2/2008)

03/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Aktualności, Fantastyka, Opowiadanie, Prasa, Wydanie Specjalne Fantastyka

Fantastyka - wydanie specjalne (2/2008)Czuję sie nabity w butelkę. Numer specjalny Fantastyki powinien kipieć wspaniałymi, ponad przeciętnymi opowiadaniami. A tymczasem…

Opowiadanie pierwsze: Latająca Tekla - Jelena Chajeckaja. Nie dałem rady przeczytać całości. Zacząłem. Ale się zniechęciłem. Zacząłem ponownie z mocnym postanowieniem ukończenia. Znów nie dałem rady. Nie wiem, jak dalej, ale sadząc po początku to nudne, nudne, nuuuuudne!

Opowiadanie drugie: Gliniany golem - Emil Strzeszewski. Ciągle przede mną. Choć po tym, że usypiam zaczynając czytać, nie wróżę mu nic dobrego.

Opowiadanie trzecie: Rzeka hipopotamów - Dariusz Sypeń. A gdzie jest fantastyka? JA proszę bardzo redaktorów, żeby do WSF dawać jednak opowiadania fantastyczne. Po pierwsze fantastyczne - tematycznie. Po drugie fantastyczne - ponadprzeciętne. A to opowiadanie o ludożercach nie jest ani fantastyczne, ani fantastyczne. Całkowita porażka. Dobrze, że krótkie - kończy się zaraz na początku. To jedyny plus.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Dzień oprycznika - Władimir Sorokin

02/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Aktualności, Informacje wydawnicze, Literatura rosyjska, Powieść

Dzień oprycznika - Władimir SorokinPrzeczytane. Z zadowoleniem, choć niepełnym, stwierdzam, że przeczytałem Dzień Oprycznika. Dlaczego z niepełnym? Bo miałem wrażenie, że ciągle mi czegoś brakowało. I od razu napiszę, że nie jest to brak niczego w książce. Książka jest barwnie napisana, bardzo dobrze się ją czyta. Ale… ale ja nie znam historii Rosji na tyle, by sycić się smaczkami, jakie Sorokin umieścił w swojej powieści. A umieścił ich - sądząc po przypisach autora jak i tłumacza - całkiem sporo. Ciągle do czegoś lub kogoś nawiązuje. Ciągle z czegoś lub kogoś się wyśmiewa. Szydzi, parodiuje, suchej nitki nie pozostawia. A mnie brakuje rozeznania i obeznania. Brakuje mi całego backgroundu dla tej powieści.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Nowa Fantastyka (5/2008)

28/04/2008 By: GrafZero Kategoria: Aktualności, Fantastyka, Nowa fantastyka, Opowiadanie, Prasa

Nowa Fantastyka (5/2008)Dawno nie czytałem Nowej Fantastyki - kiedyś się zniechęciłem niską jakością, jaka tam zagościła. Wygląda na to, że teraz, niejako wracając-sprawdzając, trafiłem na ciekawy numer. A przynajmniej na numer, który nie jest nijaki.

W “Końcu dzieciństwa” Michał Cetnarowski przedstawia sylwetkę Arthura C. Clarke’a. Bardzo ciekawy artykuł o tym wielkim pisarzu i wspaniałym człowieku. W “Top Sacred” Wojciech Szyda przedstawia nam informacje o poszukiwaniu cywilizacji pozaziemskich przez Kościół Katolicki. Przedstawia możliwe motywacje, które sa podstawą takich poszukiwań. Ja nie wiedziałem o takim aspekcie prac naukowych Watykanu. Teraz już wiem. A każdy kto chce się dowiedzieć, niech zerknie do NF i przeczyta sam. Pozostałe publikacje także ciekawe. Ale dwie wymienione zainteresowały mnie najbardziej.

W felietonach z mojego punktu widzenia jeden jest wart większej uwagi - przemyślenia Macieja Guzka o Jacku Dukaju i jego wielkiej powieści “Lód”. Zgadzam się właściwie z wszystkim, co Maciej wypisał. Utknąłem w początkach “Lodu” i nie dokończyłem lektury, bo się znudziłem. “Lód” bowiem to nie powieść fantastyczna, jakiej oczekiwałem (i nie tylko ja) od Dukaja. “Lód” mnie zawiódł, bo choć powieść to pięknie napisana, to jednak bardzo, ale to bardzo mainstreamowa. A ja chciałem fantastyki. Chciałem eksplozji niewyobrażalnych zaskakujących pomysłów, które byłyby sednem, rzeczą najważniejszą. Więc brakło mi fantastyki. I jak widać po felietonie “Niegotowi na arcydzieło?” - nie tylko mnie.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje