Hyperion - Dan Simmons

08/05/2008 By: NW Kategoria: Fantastyka, Powieść

hyperion_don_simmonsNajpierw od wydawcy: “W obliczy zbliżającej się nieuchronnie międzygalaktycznej wojny na planetę Hyperion przybywa siedmioro pielgrzymów: Kapłan, Żołnierz, Uczony, Poeta, Kapitan, Detektyw i Konsul. Mają za zadanie dotrzeć do mitycznych grobowców, by znaleźć w nich budzącą grozę istotę. Zna ona jednak, być może, metodę, która pozwoli zapobiec zagładzie całej ludzkości. Każdy z pielgrzymów będzie mógł przedstawić jej swoją prośbę, lecz wysłuchany zostanie tylko jeden. Pozostali będą musieli zginąć.”

Hmmm…dostałem książkę w prezencie bo:”to podobno jakiś hit i najlepsza książka sf wszechczasów”. Takie opisy są w co drugiej książce, a że z natury jestem sceptyczny podchodziłem do niej bez wypieków na twarzy. Niestety te nie pojawiły się do ostatniej strony.

Czego zabrakło ? Chyba pomysłu do końca i jakiejś spójności wewnętrznej, stopniowania emocji i powolnego rozwiązywania zagadki. Swoista “rosyjska ruletka”, która miała być kanwą książki tak naprawdę jest tylko przyczynkiem do opowiedzenia kilku odrębnych historii łączących się tylko ze sobą przez postać bóstwa Chyżwara, jego wyznawców i narastającego konfliktu we wszechświecie. Niestety nic więcej. Historie te nigdzie się ze sobą tak naprawdę nie splatają. Zaczynając czytać książkę miałem nadzieję, że opowieści poszczególnych bohaterów skazanych na wspólną wędrówkę okażą się wcale nie przypadkowym zlepkiem lecz misternie utkaną siecią, układanką. Marzył mi się scenariusz wg. filmów Tarantino gdzie niby nic nie mające ze sobą scenki nagle łączą się, uzupełniają, wypełniają treścią poprzednie luki i powoli, powoli rozwiązują zagadkę. Każda z opowiedzianych historii jest pewnie ciekawa, niektóre może nawet bardzo ciekawe ale jak na dzieło wszechczasów to trochę za mało.

Jak wyczytałem w przygotowaniu jest kinowa superprodukcja w reżyserii Martina Scorsese dlatego być może nadmuchana propaganda reklamowa postanowiła najpierw ugruntować w nas opinię o wyjątkowości i kultowości książki na co jednak w mojej ocenie wogóle nie zasługuje. Jak dla mnie rozczarowanie.

Komentarze: 2 »
  1. Wątki w tej książce splatają się, ale w kolejnych częściach :) Hyperion jest początkiem czegoś większego. Jak “Diuna”.

    Komentarz od Paweł Tkaczyk — 19/05/2008 @ 14:21

  2. Druga część cyklu, czyli Upadek Hyperiona, ma zostać wydana przez Wydawnictwo MAG w czerwcu tego roku (2008). A więc już niebawem. Będzie można poczytać dalej, kto się nie zniechęcił jeszcze, a kto nie czytał. Ja sam nie wiem - zacząłem czytać Hyperiona, ale przebrnąłem tylko przez prolog. Potem zaczęło mnie to nudzić. Może gdyby tam było więcej Hard SF a mniej rozważań wręcz mistycznych. Dodatkowo zniechęca mnie fakt, iż Hyperion, tom otwierający cykl jest podobno najlepszą pozycją z całości. Prawda li to?

    Komentarz od SK — 19/05/2008 @ 15:21

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz