Atomowy sen - Siergiej Łukianienko

Atomowy sen - Siergiej ŁukianienkoAtomowy sen” Siergieja Łukianienko to zbiór (trzech) opowiadań tego jednego z najpopularniejszych współczesnych rosyjskich pisarzy science-fiction. Opowiadania zamieszczone w zbiorze zostały opublikowane w Rosji w 1992, 1998 i 2002 roku. Dwa z tych opowiadań to nawiązania i powroty do znanych już wcześniej powieści Łukianienki. Autor jednak nie odnosi sie bezpośrednio do znanych czytelnikowi bohaterów - dzięki czemu wnosi pewien powiew świeżości w znane światy.

Opowiadanie pierwsze “Przezroczyste witraże” to cyberpunkowa wizyta w Głębi - cyberświecie stworzonym przez Łukianienkę i obszernie przedstawionym w “Labiryncie odbić”. Moim zdaniem trudno jest napisać dobre cyberpunkowe opowiadanie. Zwykle autorom cyberprzestrzeń wychodzi albo archaicznie, jak parodia współczesności, lub też śmiesznie i niespójnie, ze względu na problemy autora ze zrozumieniem co jest nowoczesne, a co już jest historią. Dobry cyberpunk zaś bazuje na ogólnikach, bez wnikania w szczegóły. Bo to właśnie szczegóły się najszybciej dezaktualizują. I tak kiedyś niewyobrażalne megabajty pojemności dziś budzą uśmiech politowania, w erze giga czy nawet terabajtów. A jutro? Nawet trudno sobie wyobrazić. Dlaczego pisze o tym wszystkim? Ponieważ w “Przezroczystych witrażach” mamy pokazaną koncepcję świata bez wnikania w szczegóły techniczne. Dzięki temu świat, cyberprzestrzeń, hakerzy, nurkowie, komputery są ponadczasowe. A jednocześnie literacko interesujące. W opowiadaniu czytelnik zamiast rozpraszać się na technicznych detalach koncentruje się na fabule, ludziach, intrydze. A ta jest ciekawa, przemyślana i dająca pretekst do zastanowienia się nad istotą Głębi i motywacjami ludzi. Ludzi, którzy chcą odtworzyć w cyberświecie świat rzeczywisty - mimo istniejących znaczących różnic. Opowiadanie czyta się dobrze, wciąga ono czytelnika i kończy sie w odpowiednim momencie, zanim zacznie się nam nudzić. Doskonała robota!

Opowiadanie drugie “Cienie snów” przenosi nas z cyberprzestrzeni poprzedniego opowiadania na odległą planetę, gdzie żyją ludzie oraz tajemnicze ebori. Tam, w tym zapomnianym zakątku opanowanego przez ludzi wszechświata, ludzie żyją marząc o perłach od ebori i wycieczce na Terre - rodzinną planetę ludzkości, miejsce ekskluzywne i będące obiektem westchnień wszystkich nie-terran. W tej małej “wiosce” gdzie garnizon wojskowy liczy garstkę żołnierzy przylot luksusowego jachtu jest nie lada wydarzeniem. Jednak jest to nic przed nadciągającymi echami wojny… zakończonej 500 lat temu.

Opowiadanie bardzo mi sie podobało. Zachwyca plastyczna wizja tego świata, jego normalność. Doskonałe uchwycenie ludzi w tej małej, zapomnianej placówce. Do tego odpowiednia, ciekawa, akcja i nieszablonowe - typowo rosyjskie - postacie.

Trzecie i ostatnie opowiadanie “Atomowy sen” to brudna, post apokaliptyczna wizja świata. Czytając je miałem małe wrażenie, że pełne jest zapożyczeń, zwłaszcza ze Strugackich oraz z wielu innych pomysłów na ten zniszczony świat (niekoniecznie pomysłów rosyjskich pisarzy). To opowiadanie o Ludziach-Smokach siejących grozę w zniszczonym atomową wojną świecie, o mutantach, o nowych religiach podobało mi się najmniej z wszystkich trzech. Choć jest to dobra robota, warta przeczytania.

Opowiadania - czy to przypadkiem, czy celowo - są dobrane tak, aby każde było inne gatunkowo. Cyberpunkowe “Przezroczyste witraże” czyta sie jednym tchem. “Cienie snów” to przeskok do hard SF i space opery w dobrym stylu. A w “Atomowym śnie” post apokaliptyczna wizja świata ociera się o (drobne) elementy fantasy.

Książka “Atomowy sen” to lektura obowiązkowa dla fanów SF.

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz