Nowa Fantastyka 8/2008

26/07/2008 By: GrafZero Kategoria: Nowa fantastyka, Prasa

Nowa Fantastyka 8/2008Wakacje, a więc drugi wakacyjny, sierpniowy numer trafił „do czytania”. Nietypowo zacząłem tym razem od felietonów. I od razu e nie zgodziłem się w myśli z tym, co w „Poczuciu winy” napisał Marcin Przybyłek. Nie zgodziłem się po części, ale zdecydowanie. Wrócę jednak do tematu w części poświęconej mojej obserwacji na temat fantasy i fantasy w Polsce… Albo po co czekać, niech przemyślenia przemyślane uderza na początku.

Fantasy. Nie cierpię. Nie cierpię dlatego, że przynosi jedną rzecz – pustkę. Pustkę emocjonalną, pustkę warsztatowa, pustkę przygodową. Nie, nie od zawsze. Ostatnimi czasy się tak porobiło, że pisanie fantasy „stało się modne” i przemieniło w krótkim czasie w „masową produkcję”. Powielanie uproszczonych stereotypów i już mamy mega-hip-powieść-wszechczasów. Wystarczy wziąć dwie gołe dupy albo dwa nagie miecze. Lub jedno takie i jedno takie. Dorzucić maga albo smoka. Trolla albo ogra. Napisać słowo o krasnalu lub elfie i już mamy powieść. Nieważne, że wtórną, nieciekawą i uproszczoną. Jest cała rzesza „targetów” do których trafia prostackie pisanie. O gołych mieczach czy nagich dupach – zawsze. Podtekst erotyczny, proste rzemieślnicze zdania oraz banalna fabuła, i jaka by zła książka nie była to ludziki zaczytują się, aż im oczy puchną. A do tego takie fantasy nie wymaga od czytelnika znajomości czegokolwiek. Czytelnik nie musi wiedzieć co to atom, elektron, fala uderzeniowa, że głos w kosmosie się nie rozchodzi, że prędkość światła… że dylatacja… że grawitacja… A skoro czytelnik nie musi wiedzieć, to i autor nie musi się starać. Jakakolwiek sprawa zostanie załatwiona przez wyjęcie z zaczarowanego cylindra siwobrodego czarodzieja, albo smoka, albo innego króla elfów co magiczne zna zaklęcie. I już się tłuszcza cieszy, raduje, zaczytuje najlepszą powieścią po Tolkienie. Albo innym „dziełem” co łatwo wchodzi.

(więcej…)

Nowa Fantastyka 7/2008

06/07/2008 By: GrafZero Kategoria: Nowa fantastyka, Prasa

Nowa Fantastyka 7/2008Wakacje, a więc wakacyjny, lipcowy, numer Nowej Fantastyki już jakiś czas temu pojawił się w kioskach i salonach prasowych. Wydawałoby się, że ten okres lenistwa i rozpasania jest niejako gwarantem lekkiej, prostej i przyjemnej dla czytelnika prozy. Gorąc sprawia, że łatwiej przyswajamy treści prostsze, rozrywkowe. A gorące lenistwo nastraja nas spokojem i spowolnieniem. Ale najwyraźniej redakcja NF albo o tym nie wie, albo nie uwzględnia wakacji w swojej ramówce. Czy to dobrze, każdy oceni sam. Ja ocenię to po krótce po swojemu.

Żałość bierze na dobór opowiadań. Niby takie nominowane. Niby mają w sobie jakiś pomysł. Ale tak na prawdę w żadnym z nich nie znalazłem czegoś, co autor miałby do powiedzenia. Czegoś albo zaskakującego, albo prowokującego, albo zabawnego i rozrywkowego. Czegoś, czegokolwiek, znaczącego. No dobrze, opowiadania „Dwa Serca” Petera S. Beagle nie doczytałem do końca, więc nie będę się o nim wypowiadał ponad to, że jakoś nie trawię fantasy. Jeszcze kiedyś Sapkowski i jego rodzima fantasy o Wiedźminie, jeszcze potem kiedyś George R.R. Martin i jego hard-historyczna-fantasy. Owszem. Ale to to opowiadanie nie mogło się zacząć, nie mówiąc już żeby zaciekawiło mnie na tyle, żeby je dokończyć. Cóż, przełożyłęm kartki do kolejnego.

(więcej…)

Nowa Fantastyka 6/2008

31/05/2008 By: GrafZero Kategoria: Aktualności, Nowa fantastyka, Prasa

Nowa Fantastyka 6/2008Numer czerwcowy NF może się podobać – jest dość przyzwoity na pewno lepszy od numeru majowego. Nie wspominając, że na głowę bije numer pożal-się-boże specjalny 2/2008.

Zacznijmy od publicystyki. Na początku ciekawy felieton pt. „Cała zamonia czyta dzieciom” o bohaterach odpowiednich dla dzieci i innych młodych czytelników. Ciekawy przegląd, na pewno pomocny będzie rodzicom, którzy mają swoje pociechy w wieku około czytelniczym. Następnie ciekawy i całkiem długi wywiad Konrada Walewskiego z Kelly Link.

(więcej…)

Nowa Fantastyka (5/2008)

28/04/2008 By: GrafZero Kategoria: Aktualności, Fantastyka, Nowa fantastyka, Opowiadanie, Prasa

Nowa Fantastyka (5/2008)Dawno nie czytałem Nowej Fantastyki - kiedyś się zniechęciłem niską jakością, jaka tam zagościła. Wygląda na to, że teraz, niejako wracając-sprawdzając, trafiłem na ciekawy numer. A przynajmniej na numer, który nie jest nijaki.

W “Końcu dzieciństwa” Michał Cetnarowski przedstawia sylwetkę Arthura C. Clarke’a. Bardzo ciekawy artykuł o tym wielkim pisarzu i wspaniałym człowieku. W “Top Sacred” Wojciech Szyda przedstawia nam informacje o poszukiwaniu cywilizacji pozaziemskich przez Kościół Katolicki. Przedstawia możliwe motywacje, które sa podstawą takich poszukiwań. Ja nie wiedziałem o takim aspekcie prac naukowych Watykanu. Teraz już wiem. A każdy kto chce się dowiedzieć, niech zerknie do NF i przeczyta sam. Pozostałe publikacje także ciekawe. Ale dwie wymienione zainteresowały mnie najbardziej.

W felietonach z mojego punktu widzenia jeden jest wart większej uwagi - przemyślenia Macieja Guzka o Jacku Dukaju i jego wielkiej powieści “Lód”. Zgadzam się właściwie z wszystkim, co Maciej wypisał. Utknąłem w początkach “Lodu” i nie dokończyłem lektury, bo się znudziłem. “Lód” bowiem to nie powieść fantastyczna, jakiej oczekiwałem (i nie tylko ja) od Dukaja. “Lód” mnie zawiódł, bo choć powieść to pięknie napisana, to jednak bardzo, ale to bardzo mainstreamowa. A ja chciałem fantastyki. Chciałem eksplozji niewyobrażalnych zaskakujących pomysłów, które byłyby sednem, rzeczą najważniejszą. Więc brakło mi fantastyki. I jak widać po felietonie “Niegotowi na arcydzieło?” - nie tylko mnie.

(więcej…)