Dziecię boże - Cormac McCarthy

10/02/2010 By: GrafZero Kategoria: Powieść, Proza zagraniczna

dziecie-boze-cormac-mccarthy-wydawnictwo-literackie.jpgAutor “To nie jest kraj dla starych ludzi” (powieści niedawno przeniesionej na ekran przez braci Cohen) oraz “Drogi” (także niedawno ekranizowanej) dostarcza nam kolejną porcję swojej prozy w powieści “Dziecię Boże”. Powieść przywołuje podczas czytania wszelkie wspomnienia z książek i filmów pełnych ludzkich patologii, niezrozumiałych bestialstw i ludzkich patologii. To co czytelnik ma przed oczami to wszystko co najgorsze skumulowane w gorzkiej pigułce.

Choć książkę czyta się szybko nie jest to powieść lekka. Czytelnik cały czas zachodzi w głowę jak to możliwe na tym świecie. JAk “boże dziecię” może pogrążać się na samo dno, wyzbywać człowieczeństwa i przemieniać się w bestię.

Wstrząsające!

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Żmija - Andrzej Sapkowski

06/02/2010 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Powieść, Szatan w literaturze


zmija-andrzej-sapkowski.jpgOdetchnąłem z ulgą. O ile w dawnych czasach twórczość Sapkowskiego – rubaszne fantasy o Wiedźminie było jedną z niewielu tego typu pozycji na naszym rynku stworzoną przez swojskiego autora. O tyle późniejsze klimaty husyckie to całkowicie nie moje klimaty. Więc odetchnąłem z ulgą gdy zobaczyłem zapowiadaną od jakiegoś czasu Żmiję. Zapowiadaną jako coś innego. Brawo Andrzej! Żmija jest fenomenalną, choć krótką powieścią. Bajeczny Afganistan w wojennej pożodze to wędrówka przez dekady a nawet stulecia po tej krainie nieustannie zdobywanej, wpływającej krwią i ciągle niepokonanej. Wszystko w formie realizmu magicznego, a jakże. To nie jest opowieść o wojnie, pożodze, krwi przelanej i przelewanej. Choć oczywiście także. To raczej wędrówka po historii i tamtej krainie. A także konfrontacja z szatanem. Uważam, że Sapkowskiemu udało się doskonale skomponować powieść interesującą i urzekającą pięknem opisanym jak i słowem. Dającą do myślenie na równi z wzbudzaniem zachwytu. Tak, ja jestem zachwycony. Życzyłbym sobie więcej, choć nie mówię, że o tym samym czy tak samo. Dawno nie byłem taki kontent po lekturze. Polecam!

Zobacz nowa wersje

Podziemia Veniss - Jeff Vandermeer

podziemia-veniss-jeff-vandermeer-2009.jpgCiężko ująć słowami w jak fantastyczną i zarazem mroczną podróż zabrał mnie Jeff Vandermeer w swojej powieści PODZIEMIA VENISS. Początek był trudny, bo plastyczna wizja uderza i każe wysilać wyobraźnię. Autor zaś mniej skupia się na wyjaśnianiu spraw, lecz raczej pozwala czytelnikowi budować mrok w swojej świadomości. A gdy już wszedłem, zagłębiłem się w PODZIEMIA… to pochłonęły mnie całkowicie. Niczym w szalonym śnie podróżowałem wraz z bohaterami poprzez obrazy. Malownicze, mroczne obrazy. Spotykałem cuda i cudaki. W mojej głowie narastał strach, ciekawość, fascynacja. Obrazy malowane słowem stawały się coraz bardziej niepokojące. I tak a jest ta powieść, niepokojąca, przerażająca. PODZIEMIA… to kraina pełna dziwadeł, zagrożeń i życia. Życia we wszelkich najdziwniejszych formach. Vandermeer zasypuje tutaj pomysłami, a czytelnik uplastycznia te wizje wedle tego, co czai się w jego podświadomości… Ta książka to prawdziwa uczta…

INNI O KSIĄŻCE:

Jestem człowiekiem małej wiary, jeśli idzie o ufność w zapewnienia płynące z ust wydawców. Podobnie jak Niewierny Tomasz, dopóki nie zobaczę, nie dotknę, nie usłyszę, nie przeczytam, nie nadam kształtów niebyłym światom… dopóty nie uwierzę. Przeczytałem i uwierzyłem. Napisać, że Podziemia Veniss to „prawdziwie koszmarna opowieść”, to tyle, co nie napisać nic.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Radio Darwina - Greg Bear

radio-darwina-greg-bear.jpgNiesamowita książka - połączenie opartej na współczesnej nauce powieści science-fiction z thrillerem. Bardzo dobrze się czyta, mimo, że ma dużo stron. Na początku  dostajemy odczuwalne, narastające napięcie i pojawia się zagadka, nad którą w dalszej części debatują naukowcy z wielu dziedzin. Problem wielki więc nie obywa się bez politycznych przepychanek. W obliczu zagadki, zagrożenia, niepewności inaczej reagują społeczności naukowców, inaczej polityków a jeszcze inaczej masy zwykłych ludzi. W każdej części globu pojawia się strach…

Strach przed ewolucją gatunku homo sapiens. A może przed nieuniknioną zagładą gatunku wywołaną przez uśpione prehistoryczne retrowirusy. Samozagłada? Inteligencja gatunku? Zarówno w powieści jak i obecnie w nauce toczą się dysputy w tym temacie. Powieść jednak idzie dalej, przedstawiając bieg wydarzeń “jakby to mogło być, gdyby…”

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Tanatonauci - Bernard Weber

tanatonauci-bernard-weber-2009.jpgTanatonauci to powieść, którą dobrze mi się czytało… do połowy. Początek całkiem ciekawy, jak zdobywanie nieznanego terytorium. Fascynacja możliwością podróży w niezbadane. Niestety potem, właściwie za szybko, całość zostaje odkryta przed czytelnikiem. I powieść zaczyna nużyć, bo ciągle to samo. Miejsce fantastyki zajmują polityczne (i nie tylko) gierki przeniesione na ten odkryty “kontynent”. Mam wrażenie, że dobry pomysł został trochę zaprzepaszczony i postała nadmuchana niepotrzebnie książka. 1/3 objętości tego co jest i byłoby fenomenalnie. A tak jest tylko dobrze.

INNI O KSIĄŻCE:

Niezwykła podróż do dziwnego mistycznego świata. W nim ukryty jest sekret, który ludzkość pragnie zgłębić od zarania dziejów. Nikt jeszcze nie dotarł w swej wędrówce tak daleko jak Tanatonauci!

Po oszałamiającym i bezprecedensowym sukcesie trylogii Mrówki, wydanej w wielomilionowych nakładach od Stanów Zjednoczonych po Koreę i przetłumaczonej na siedemnaście języków, Werber proponuje kolejną niesamowitą literacką podróż, okrzykniętą najbardziej fascynującą Odyseją w historii ludzkości.

Lata sześćdziesiąte XXI wieku. Michael Pinson, sfrustrowany lekarz anestezjolog, i Raoul Razorbak, biolog, przyjaciele od czasów dzieciństwa, podejmują się pionierskiego zadania: decydują się zbadać, co jest “po drugiej stronie” życia. Pierwsze eksperymenty nie należą do udanych, ochotnicy pozostają tam, gdzie z własnej woli zostali posłani, jednakże metodą prób i błędów doskonalą technikę podróży w zaświaty. Przyjaciele wreszcie osiągają sukces: Félix Kerboz, więzień skazany na dożywocie, wraca i opowiada niewiarygodne rzeczy. Co więcej - chce podróż powtórzyć. Tak zaczyna się odkrywanie kontynentu zmarłych, pokonywanie kolejnych barier strzegących do niego dostępu, a nawet… lokalizowanie go w przestrzeni.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Viriconium - M. John Harrison

08/08/2009 By: GrafZero Kategoria: Opinie o książce niebawem..., Uczta Wyobraźni

viriconium-m-john-harrison-2009.jpgINNI O KSIĄŻCE:

Przyznam szczerze, że dwie ostatnie premiery w Uczcie Wyobraźni trochę mnie zmieszały – zamiast New Weird, którego się spodziewałem, dostałem Ślepowidzenie i Accelerando, powieści hard science fiction. Fantastykę naukową cenię, ale mimo wszystko nie chciałbym, żeby jedna z najciekawszych serii wydawniczych w naszym kraju zamiast najbardziej interesujących tekstów fantastycznych serwowała nam tylko i wyłącznie science fiction. Na szczęście pojawiło się Viriconium, którego klasyfikowanie do którejkolwiek z szufladek byłoby czystym szaleństwem.

Na Ziemi zapanował Zmierzch. Nasza planeta po cywilizacyjnym rozkwicie Popołudnia powoli upada. Mieszkańcy centrum świata, Viriconium, są tylko marnymi uczniakami w porównaniu z potężnymi prekursorami nauki: dawni mistrzowie pozostawili po sobie maszyny, które współcześni ledwo potrafią obsługiwać. Sytuacji wcale nie poprawia to, że nad Viriconium wisi widmo wielkiej wojny. Wszystko wskazuje na to, że niedługo rozegra się bitwa o dalszy los ludzkości.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Kwarantanna - Greg Egan

28/06/2009 By: GrafZero Kategoria: Cyberpunk, Powieść, Science-Fiction

kwarantanna-greg-egan.jpgKwarantanna to moje drugie spotkanie z Eganem. I musze powiedzieć, że powieść jest dość podobna do Miasta Permutacji. Czy to dobrze? Zależy czego oczekuje czytelnik. Jeśli pomysłów w podobnym klimacie, to jest to zaleta. Jeśli jednak jakiejś większej odmiany poza innym ujęciem podobnego tematu - to już jest gorzej. Dlaczego? Bo zbyt szybko można się nasycić. Dla przykłądu podam kryminały / thrillery Cobena. Pierwszy był fenomenalny, w każdym kolejnym schemat zwrotów akcji i zagadek w zagadkach był podobny. Każda kolejna mniej zaskakiwała. Druga “dawała radę”, trzecia nudziła, czwarta nie pozwoliła się dac przeczytać do końca. Cóż, jak w serialu. A ja nie lubię seriali. Zobaczymy jak to będzie z Eganem. O ile Miasto Permutacji zachwycało wręcz swoją odmiennością, o tyle w mojej ocenie Kwarantanna wypada już blado. Oczywiście - gdybym czytał te powieści w odwrotnej kolejności, to być może Kwarantanna byłaby tą co zachwyca a Miasto Permutacji tym, co już tak nie zachwyca. Być może źle zrobiłem nie dając sobie przerwy między jadną a drugą lektura i stąd moje uwagi i przemyślenia… W drodze jest kolejna powieść Egana, która już (być może wkrótce) pojawi się na półkach ksiegarskich. Ale może jakiś odstęp czasu sprawi, że Egan znów zaskoczy lub zachwyci. Niewątpliwie jest to autor, po którego będę sięgał. Ale z założenia - raz na jakiś czas…

Napisali o książce:

15 listopada 2034 zgasły gwiazdy. Cały Układ Słoneczny został otoczony nieprzepuszczalną barierą. Na temat jej pochodzenia i celu można snuć jedynie najprzeróżniejsze domysły. Zniknięcie gwiazd spowodowało na krótką metę szereg zamieszek, na dłuższą - rozkwit wszelkich sekt religijnych. Niektórzy odbierają ową oddzielającą nas sferę jako znak od Boga, inni jako ochronę ludzkości przed wszechświatem, co zadwdzięczamy obcym.

Mija jednak przeszło trzydzieści lat i ludzkość ani o krok nie zbliża się do rozwiązania owej zagadki. Prywatny detektyw Nick Stavrianos - o mocno zmodyfikowanym mózgu, co jest konieczne w jego zawodzie - otrzymuje zlecenie od anonimowego klienta. Ma odkryć, co się stało z niejaką Laurą Andrews - pacjentką szpitala psychiatrycznego z wrodzoną wadą mózgu, która po prostu rozpłynęła się w powietrzu.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje

Miasto permutacji - Greg Egan

22/06/2009 By: GrafZero Kategoria: Cyberpunk, Powieść, Science-Fiction

miasto-permutacji-greg-egan.jpgJeśli nie boicie się zakręconej wędrówki w świat cyfrowych kopii osobowości, które są sposobem na cyfrową hibernację lub też wieczne życie w stworzonym na własną miarę świecie, oto książka dla Was. Ciekawy pomysł rozwinięty na kartach powieści pochłania czytelnika. Ale sam żywot cyfrowych osobowości to nie wszystko. Bo co by było gdyby w cyfrowym świecie, który możemy zamodelować dowolnie stworzyć kolejną wersję własnego świata - kolejną wirtualną rzeczywistość? Przecież w tej pierwszej możemy dużo więcej niż w świecie prawdziwym. A skoro możemy więcej, to kolejny poziom może być jeszcze bardziej skomplikowany… Ale jakie moga być tego konsekwencje? Dowiecie się, jesli przeczytacie Miasto Permutacji…

I jeszcze uwaga - książkę czytałoby się bardzo dobrze, gdyby nie… skład do druku. Nie wiem jak i co takiego zepsuli cyfrowi zecerzy, ale ilośc pojawiających się w niespodziewanych miejscach kropek przytłacza i powoduje nie tyle dyskomfort co dezorientację. Bo wyobrźcie sobie. jak wyglada. tak napisany tekst. Nie musze. tłumaczyć, że czyta się go dosć. trudno…Czyż. nie?

Napisali o książce:

Dobra wiadomość jest taka: Witamy po drugiej stronie!. Masz przed sobą życie wieczne! Nieśmiertelność należy do ciebie! Cud medycyny? No, nie do końca.
Zła wiadomość jest taka, że jesteś fragmentem elektronicznego kodu. Świat, który cię otacza, to zaledwie cyfrowa wersja świata realnego. Żyjesz w wirtualnej rzeczywistości. Jesteś Kopią i masz tego pełną świadomość.

Dobra wiadomość jest taka, że możesz z tym skończyć, kiedy tylko zechcesz. Zgodnie z obowiązującym prawem każda Kopia posiada opcję zakończenia procesów wewnątrz komputera i powrotu do normalnego życia w prawdziwym świecie. Opcja jest dostępna w Menu: Narzędzia. Wybierasz i gotowe…
Zła wiadomość jest taka, że wybierasz tę opcję i nic się nie dzieje. Ktoś zadał sobie trud i zablokował ją. Wiesz dobrze, kto to zrobił. Ty sam. Prawdziwy ty. Ty z krwi i kości. I ta twoja druga wersja chce cię tu zatrzymać na zawsze.

Permutation City otrzymało Nagrodę John W. Campbella w 1995, a jest oparte na opowiadaniu Egana pt. Dust.

(więcej…)

Zobacz nowa wersje