Gdzie wasze ciała porzucone - Philip Jose Farmer

17/06/2009 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Fantastyka socjologiczna, Powieść, Science-Fiction

gdzie-wasze-ciala-porzucone-farmer.jpgMimo, że książka powstała zanim się urodziłem, to przeczytałem ją z wielkim zainteresowaniem. I podobała mi się. Podobał mi sie myślowy eksperyment wskrzeszenia całej ludzkości, od jej początków w wjednym miejscu. Wymieszania. I obserwacji tej swoistej “farmy mrówek” - inteligentnych, które zostały wrzucone w obce środowisko. Ciekawe. Interesujące. Intrygujące. Polecam.

Inni napisali:

Historia roi się od postaci niezwykłych, z których wiele wydaje się na tyle fantastycznymi, że trudno uwierzyć, by istniały naprawdę. Taki chociażby Richard Burton (1821-1890), który podróżował i walczył na pięciu kontynentach, w przebraniu dotarł do zamkniętej dla niewiernych Mekki, poszukiwał źródeł Nilu i zdobywał szczyt Kamerunu. Poza tym znał 29 języków obcych i 11 dialektów, swoje odkrycia opisywał w książkach i przetłumaczył na angielski Opowieści 1001 nocy. Po cóż więc wymyślać nowych intrygujących bohaterów, jeśli tacy jak Burton są pod ręką? Właśnie dlatego Farmer uczynił go główną postacią powieści Gdzie wasze ciała porzucone. Bo tylko tego rodzaju bohater – wszechstronny, inteligentny, o niezwykłych umiejętnościach – mógł podołać zadaniom, które autor na niego nałożył. Już na samym początku bohater… umiera. Ale po śmierci w naszym świecie, zostaje wskrzeszony w zupełnie nowym. Powoli poznaje rządzące nim prawa, dowiaduje się, że po ożywieniu zostali tu zgromadzeni w zasadzie wszyscy ludzie, którzy kiedykolwiek żyli na Ziemi. Rozmieszczeni wzdłuż gigantycznej Rzeki opływającej glob, przeżywają swoje życie po życiu. Większość z nich powiela stare wzorce swoich kultur i religii, powtarzając wyuczony zestaw okrucieństw i podłości wobec bliźnich. Tylko nieliczni są przekonani, że oto otrzymali drugą szansę, aby przeżyć swoje życie dobrze i zasłużyć na prawdziwe zbawienie.

Burton chce dociec, czym jest wskrzeszenie, kto go dokonał i po co. Próbuje odnaleźć tajemnicze istoty, będące w stanie dokonywać tego rodzaju manipulacji na kosmiczną skalę. Jest bowiem przekonany, że to, w czym uczestniczy, nie ma nadprzyrodzonego źródła. Zmierzając w górę Rzeki, gdzie ma się znajdować siedziba nadistot, Burton spotyka wielu przyjaciół i wrogów, z których najwięcej kontrowersji wzbudza chyba Hermann Goering. Przeżywa też mnóstwo przygód, choć niektórych z nich… nie udaje mu się przeżyć. Po kolejnej śmierci budzi się jednak znowu żywy nad brzegiem Rzeki. Czym jest więc ów świat, w którym wskrzeszono ludzkość? Czy – jak chcą niektórzy zmartwychwstali – jest czyśćcem, gdzie ludzie mają się doskonalić w miłości bliźniego i zasłużyć na królestwo niebieskie? Czy też – jak obawia się Burton – jest eksperymentem potężnych obcych istot, które traktują ludzi jak doświadczalne króliki? Na pewno dla wielu mieszkańców Świata Rzeki jest on piekłem – szczególnie dla tych, którzy stali się niewolnikami czy ofiarami ciągłych wojen i prześladowań. Subtelną różnicę pomiędzy czyśćcem a piekłem doskonale oddają zaś słowa jednego z bohaterów: „Czyściec to piekło z nadzieją”.

Powieść Farmera to dzieło wielowarstwowe i wieloznaczne, odbierane różnie w zależności od czasu i miejsca publikacji. Kiedy powstawała na przełomie lat 60. i 70. można ją było interpretować jako krytykę konsumpcyjnego systemu społecznego Zachodu, gdzie fałszywi bogowie już w każdej dziedzinie zastąpili Najwyższego. Opublikowana u schyłku PRL-u w miesięczniku „Fantastyka” mogła być rozumiana jako metafora totalitarnego systemu, w którym ludzie nie mają wpływu na swój los, zaplanowany i kontrolowany przez Wielkiego Brata. W Polsce dzisiejszej, opanowanej przez epidemię reality show, może z kolei uchodzić za manifest dążenia do prawdy, pokonywania kolejnych zasłon medialnych fałszerstw, odkłamywania rzeczywistości i demaskowania tych, którzy za manipulowaniem nią stoją. Ta różnorodność interpretacji najlepiej świadczy o uniwersalności i ponadczasowości wizji nakreślonej przez Farmera. Swoją drogą ciekawe, jak zostanie ona odczytana przez następne pokolenia.

Źródło: http://ksiazki.wp.pl/katalog/recenzje/recenzja.html?rid=38778

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz