Epifania wikarego Trzaski - Szczepan Twardoch

Epifania wikarego Trzaski – Szczepan Twardoch (180)Epifania wikarego Trzaski to niesamowita książka. Jej niesamowitość bierze się z wielkiego nagromadzenia szczegółów, wyśmienitego klimatu i ciekawej fabuły w małej objętości. Jednocześnie nie jest to powieść akcji, a tylko powolnie snująca się pewna historia. Historia niesamowita, ocierająca się o horror – bo na pewno wielu z czytelników uzna ją za przerażająca.

W istocie – historia jest przerażająca, ale w sposób mistyczny. Wręcz niespotykany w polskiej literaturze, zalewanej obecnie wszelaką formą fantasy lub fantastyki byle jakiej. I właśnie – ciężko dziś jednoznacznie powiedzieć, czy rozmowy z Bogiem lub Szatanem to fantastyka czy realizm nieateistyczny? Takie pytanie stawia nad tą powieścią Jacek Dukaj. Czytelnikowi pozostaje wewnętrzna odpowiedź.

Wracając do powieści – Szczepan Twardoch – Ślązak, socjolog, filozof – okazuje się być wspaniałym malarzem obrazów. Maluje on słowami wspaniały, nostalgiczny obraz Śląska, taki, jakiego nie zobaczymy własnymi oczami ani nie doświadczymy bez wniknięcia w głębię tego miejsca. Maluje go wielopłaszczyznowo poprzez historie ludzkie, sięgające czasów wojny. Tragedie i rozterki ludzi to krew i sól Śląskiej ziemi. Trud i znój, alienacja lub hermetyczność. Śląsk mieni się tutaj niczym świat osobny, bajkowa kraina, czy może lepiej otoczony wysokim murem czyściec. Wędrówka przez te pejzaże stanowi niebagatelną przygodę, a to i tak tylko tło całej powieści.

Fabuła jest prosta, jak w podtytule książki – epifania wikarego to cud na Śląsku, cud, który stał się przekleństwem. Dla księdza Trzaski pobyt w śląskiej parafii to jakby zesłanie. Młody, ambitny ksiądz, filozof w wyniku perturbacji i pewnych układów oraz niesnasek między rodzinnych i politycznych zostaje „osadzony” w swoim małym piekle. Cichcem nocami używa internetu by mieć kontakt ze światem, z którego go usunięto. Jako ksiądz a jednocześnie człowiek jest w wielkiej rozterce – w końcu to wola Boża, więc nie powinien narzekać a przyjąć ją z pokorą. I gdy ostatecznie objawia mu się Jezus i Archanioł Michał to wszystko wskazuje, że takie było jego przeznaczenie i cel „zesłania”.

Niestety, od momentu zyskania sił pozwalających na uzdrawianie, słów oszałamiających słuchaczy zaczyna się wielkie zainteresowanie świata księdzem Trzaską. W końcu cudotwórca pojawił się gdzieś tam na Śląsku. Leczy ludzi. Sensacja współczesnego świata – do akcji ruszają dziennikarze, kościół, rodzina Trzaski. Tymczasem sam wikary dalej boryka się z problemami natury duchowej. Cud objawienia jak głaz toczący się ze skarpy staje się przekleństwem. Piętrzy się przed wikarym ogrom poważnej decyzji. A stawką jest śmierć. Śmierć wielu osób. Jaką decyzję podejmie Jan Trzaska, gdy każde rozwiązanie wydaje się złe? Przeczytajcie książkę aby poznać odpowiedź…

Komentarze: 2 »
  1. Cokolwiek rzec, okładka jest znakomita. Adekwatna do treści.

    Komentarz od kapitan — 22/01/2009 @ 00:31

  2. ksiazka wypisz wymaluj opisuje przeboje z ksiedzem natankiem

    ten twardoch prorok, czy cus?

    Komentarz od iarema — 10/08/2011 @ 12:48

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz