Limes Inferior - Janusz A. Zajdel

17/03/2007 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Fantastyka socjologiczna, Science-Fiction

Limes Inferior - Janusz A. ZajdelPrzeczytałem Limes Inferior i wildze, że to wielkie dzieło polskiej fantastyki, fantastyki socjologicznej. Jest to inteligentna i przebiegła powieść science-fiction, choć dla młodych czytelników może być niezrozumiała jej druga warstwa i trzeba sie dokształcić z tego co działo sie w latach 70-80 w Polsce i o czym pisało się fantastykę wtedy. Trzeba też wiedzieć, że powieść ta jest rozwinięciem krótkiej nowelki pt. “Dzien Liftera”. I że właściwie sam Zajdel nie wiedział, iż robiąc z tej nowelki powieść tak dobrze mu to wszystko wyjdzie.

A wyszło mu wyśmienicie.

Wadami większości współczesnej (i nie tylko) literatury sci-fi są bohaterowie - płascy tacy, jacyś byle jacy. Albo z kolei są superinteligentni i niepokonani, albo tylko niepokonani - ale często w nich samych czai się pustka. W Limes Inferior zaś postacie są doskonale zarysowane. Sneeg - główny bohater, lifter, oficjalnie czwartak - mógłby być moim bratem, twoim bratem, czyimś bratem. Tyle o nim wiem i tak dobrze go poznałem już na początku książki. A potem - potem było tylko lepiej.

Drugą wadą książek fantastycznych jest słabo zarysowane tło akcji. Owszem często zdarzają sie jakieś naloty czy ingerencje obcych lub też spektakularne wybuchy. Ale warstwa socjologiczna, ukazanie czegokolwiek po za głównym nurtem - nie pojawia sie wcale bądź pojawia się szczątkowo. Tutaj, w Limes Inferior, mamy zaś dobrą, socjologiczną wręcz fantastykę. Poznajemy doskonale zorganizowane społeczeństwo funkcjonujące w miastach, doskonały system społeczny, klasowy, działający wyśmienicie. Całość poznajemy w detalach, dobrze przemyślanych, spójnych, tworzących zgraną całość jak szwajcarski, precyzyjny zegarek. Wszystko jest spójne i zrozumiałe. A na dodatek takie prawdziwe. Poznajemy zarówno założenia jak i drobne modyfikacje systemu, zrobione przez żyjących w nim ludzi. Ścieżki awansu jak i nieoficjalne drogi. Przypuszczam, że nie wyszłoby to Zajdlowi tak dobrze, gdyby nie to, że opisywał coś, co faktycznie widział. Zdziwieni? Tak, widział na co dzień. A sprytnie to zakamuflował i ujął w ramach powieści fantastycznej. Chwała mu za to!

I tak oto - Limes Inferior to dzieło wybitne, genialne, wspaniałe, oszałamiające, przemyślane. Jedno z najciekawszych i zarazem najoryginalniejszych dzieł fantastyki polskiej. Ba! Światowej. Ilość nowych pomysłów, a nie miernych kalk, jest w Limes inferior niemierzalna. Jako całość jest to książka oryginalna i niepowtarzalna.

Ach. Och. Koniec moich zachwytów.

Teraz skomentuje wady książki: brak.

Kto nie czytał - polecam przeczytać!

Brak komentarzy »

Nikt tego jeszcze nie skomentował.

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz