Spotkanie z Ramą – Arthur C. Clarke

18/09/2011 By: GrafZero Kategoria: Fantastyka, Literatura, Powieść, Science-Fiction

spotkanie-z-rama-arthur-c-clarke-sf.jpgSpotkania z obcymi cywilizacjami to temat, który od dawien dawna istniał w literaturze Science Fiction. Zwykle jednak spotkania takie przeradzają się na kartach powieści w batalistyczne opisy. Ludzie – co nie dziwne – stosują swoje, ziemskie standardy przy kontakcie z obcymi. Skoro są obcy to zapewne są wrogami. Skoro nie można się porozumieć to przynajmniej można do siebie postrzelać.

Jednak klasyczna SF nie zawsze była batalistyczna. Częściej w niej pojawiały się przemyślenia i rozważania, którym obojętne były lasery, broń jądrowa, walki na ziemi i w kosmosie. Spotkanie z obca cywilizacja to było odkrywanie słabości ludzi w konfrontacji z niezrozumiałym, obcym, nieprzystępnym.

I tak Arthur C. Clarke przedstawia nam wizje spotkania z obca cywilizacją. Spotkania wymarzonego przez ludzkość, spotkania którego się ludzkość obawia. Jak zachowają się obie strony? Czy kontakt przerodzi się w konflikt? A co jeśli… właśnie, a co jeśli obca cywilizacja wykaże całkowita obojętność na naszą obecność we wszechświecie. Potraktuje człowieczy zwiad i próbę nawiązania kontaktu tak, jak się traktuje powietrze. Wiadomo ze jest, ale nikt się nim nie przejmuje. Nikt z nim nie rozmawia. Niby jest, a nie istnieje.

Gdy do układu słonecznego trafia obiekt, później rozpoznany jako kosmiczny pojazd, na spotkanie wyrusza ekspedycja „Śmiałka”. Akurat byli najbliżej i jako jedyni mieli szanse zbliżyć się i wylądować na przemierzającym kosmos wirującym cylindrze. To co odkrywają – zaskakuje. Ochrzczony nazwą Rama przez bezmiar wszechświata przemieszcza się uśpiony świat – kosmiczny pojazd niczym arka, świat wewnątrz walca, ekosystem. Martwy, ciemny i zimny.

Eksploracja wnętrza tego pojazdu-planety zaskakuje odkrywców co chwilę. Świat ożywa po zbliżeniu się do słońca. Włączają się systemy, ożywają automaty. Ludzie podejmują heroiczne wyprawy, szukają pasażerów, odkrywają nieodkryte. Tylko po to, aby czuć się całkowicie zignorowanymi. Homo Sapiens uważający się za rozumny zostaje potraktowany niczym powietrze. Niedostrzeżony. Nie wzbudza żadnego zainteresowania ze strony „Ramian”. I z ta cicha pogardą Rama opuszcza układ słoneczny.

Czy tak może wyglądać kontakt z obcymi? Brak kontaktu, ignorancja, obojętność i nieprzerwane zmierzanie ku swojemu, bliżej nieokreślonemu finałowi podróżny.

Ta niepozorna powieść SF to klasyka fantastyki naukowej, śmiało zadającej pytania związane z naszą bytnością we wszechświecie i tym jakie miejsce w nim zajmujemy. I wbrew własnemu przekonaniu – nie jesteśmy tutaj nikim ważnym.

Warto przeczytać, zwłaszcza jeśli nie lubicie fantasy pełnego stworów drapieżnych, najeźdźców z kosmosu a wolicie powoli odkrywać, zastanawiać się i rozważać różne formy kontaktu z obcymi cywilizacjami. W sposób naukowy, a nie batalistyczny.

Polecam!

1 Komentarz »
  1. Klasyka, jedna z tych książek, które pomimo upływu lat od momentu wydania nadal są w stanie pobudzić wyobraźnię. Przedstawione pomysły w większości nie sprawiają wrażenia infantylnych. Podstawowa lektura dla fana s-f :)

    Komentarz od Marcin86 — 10/12/2011 @ 13:34

Kanał RSS dla tego wpisu. TrackBack URL

Dodaj komentarz